Pacjenci pytają, specjaliści odpowiadają

Tydzień temu miałem leczony ząb – górną szóstkę. Pani doktor wymieniała starą plombę, bo była nieszczelna. Od tego czasu nie mogę gryźć tą stroną, a podczas picia zimnych napojów (np. piwa) pojawia się przeszywający ból. Dzwoniłem do gabinetu i prosiłem o przyjęcie, ale kazano mi czekać. Ząb podobno sam ma się wyciszyć. Nie ukrywam, że trochę się niepokoję tą sytuacją tym bardziej, że ząb wcześniej nie bolał.

W większości przypadków, w podobnych sytuacjach dolegliwości same ustępują. Jest to tzw. nadwrażliwość pozabiegowa, która może się utrzymywać nawet kilka tygodni.
Gdy ząb mimo wszystko nie chce się uspokoić, zalecana jest ponowna interwencja. W ostateczności problem rozwiązuje przeprowadzenie leczenia kanałowego. Póki co, przychylam się do zdania pani doktor i radzę jeszcze poczekać.

Postanowiłam do Państwa napisać, gdyż mam problem z wrażliwymi zębami, a szczególnie z jednym. Wiem, że sama sobie na to zapracowałam poprzez regularne stosowanie past wybielających. Od dłuższego czasu past do wybielania już nie używam i zastąpiłam je pastami na wrażliwe zęby. Zmieniłam także szczoteczkę na miękką, a zęby szczotkuję w zademonstrowany sposób. W listopadzie miałam przeprowadzony zabieg lakierowania i po nim nastąpiła poprawa. Zęby przestały dokuczać, ale ten jeden, przedostatni na górze, w dalszym ciągu boli. Ograniczyłam spożywanie zimnych i gorących pokarmów, ale gdy się zapomnę , to jest naprawdę źle. Boli bardzo mocno i przestaje dopiero po kilku minutach.

Obawiam się, że stosowanie preparatów na nadwrażliwość za wiele tu nie pomoże. Wszystko na to wskazuje, że rozwinęło się już u Pani nieodwracalne zapalenie miazgi i jedynym skutecznym sposobem na pozbycie się problemu będzie wykonanie leczenia endodontycznego (kanałowego).

Kilka lat temu w mojej rodzinnej miejscowości miałem leczenie kanałowe. Niedawno byłem na przeglądzie w gabinecie stomatologicznym w Poznaniu. Lekarz wykonał zdjęcie i poinformował mnie, że ząb nie jest do końca wyleczony, a co gorsze, w korzeniu została końcówka narzędzia. Dentysta skierował mnie do Was na leczenie mikroskopowe. W związku z tym mam pytanie: jakie są szanse na wydostanie tej złamanej końcówki i wyleczenie zęba?

W dobie mikroskopu złamany fragment narzędzia w wielu przypadkach nie stanowi istotnego problemu. Jednakże nie usuwamy go za wszelką cenę. Do każdej tego typu sytuacji podchodzimy indywidualnie i wybieramy najlepszą opcję dla zęba. Bierzemy pod uwagę lokalizację fragmentu w kanale, wymiary korzenia na długość i na szerokość oraz ewentualny stopień jego osłabienia.
Niejednokrotnie lepszym wyjściem dla zęba będzie decyzja o pozostawieniu takiego odseparowanego instrumentu w kanale z jednoczesnym jego obejściem. W wypadku, gdy złamane narzędzie tkwi w zagiętym kanale, w okolicy wierzchołka korzeniowego, najczęściej korzystamy z rozwiązania chirurgicznego tzn. resekcji, hemisekcji czy nawet ekstrakcji. O takim a nie innym postępowaniu decyduje uprzednia analiza zdjęcia rentgenowskiego.

Niecałe 2 lata temu miałam wymienianą koronkę na jedynce górnej po prawej stronie. Koronka trzyma się na starym metalowym wkładzie. Pan doktor, u którego ją robiłam, wspominał, że leczenie kanałowe zostało wykonane w niewłaściwy sposób, a wkład jest bardzo duży i ciężki do wyjęcia, no i za parę lat ten ząb może dać mi się we znaki. Przyznam, że nie myślałam, że to tak szybko nastąpi. Kontaktowałam się telefonicznie z panem doktorem, a on polecił mi Państwa i kazał się umówić na zabieg wycięcia korzenia czy coś takiego. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie po raz kolejny wymieniać koronki, zważywszy, że niemało kosztowała.

Zabieg, o którym Pani wspomina, to resekcja i polega ona na odcięciu ok. 3mm fragmentu
wierzchołka korzenia wraz z ewentualną zmianą okołowierzchołkową. Następnie korzeń zęba zostaje wstecznie opracowany i wypełniony. Minusem tej metody leczenia jest ryzyko powstania recesji (ucieczka dziąsła), co z kolei może prowadzić do konieczności wymiany korony protetycznej. Proszę przesłać zdjęcie, zobaczymy co da się zrobić.

Tydzień temu miałam wyrwaną dolną siódemkę. Przez pierwsze 2 dni nic się nie działo, a po 3 dniach zaczęło puchnąć i boleć. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, bolą mnie już wszystkie zęby po tej stronie ( ósemka najbardziej) i zaczęło boleć również ucho. Zaczęłam się zastanawiać, czy to przypadkiem nie ósemka powinna być wyrwana? Mój stomatolog jest obecnie na urlopie i dlatego postanowiłam skontaktować się z Wami. Proszę o pomoc!

Takie sytuacje zdarzają się nierzadko i mogą być wynikiem nieuformowania się skrzepu po
usunięciu zęba. Tak czy inaczej bez wizyty w gabinecie się nie obędzie.

Jeśli szukasz dobrego stomatologa w Poznaniu, znajdziesz go w Dentimusie. Zadzwoń i umów się na wizytę.